Jak zmotywować się do dwujęzyczności!

W naszym dwujęzycznym cyklu tym razem skoncentrujemy się na motywacji i wsparciu rodziców w procesie dwujęzyczności. Ostatnich kilka artykułów poświęciłyśmy naszym dzieciom oraz temu, jak nauczyć je czytać, pisać, zmotywować do mówienia po polsku. ALE cały proces dwujęzyczności zaczyna się w nas, w rodzicach, kiedy świadomie podejmujemy decyzję, że chcemy przekazać dziecku swój język ojczysty.

Trzy mamy napisały do nas z podobnym problemem. Zależy im na dwujęzyczności swoich dzieci, ale praca, zabieganie, partner niemówiący po polsku – wszystko to sprawia, że językiem domowym staje się angielski, także w stosunku do dzieci. Jak przezwyciężyć ten nawyk i jak zmotywować siebie do konsekwentnego mówienia po polsku do dzieci – o tym dzisiaj!

 

Iwona, Australia

 Jestem zainteresowana dwujęzycznością moich dzieci, jedno ma prawie 4 lata i drugie w drodze. Jednak brak czasu, wygoda i mąż Francuz spowodowały, że kiepsko mi to wychodzi. Wszelka pomoc i wskazówki by się przydały. Ja nie umiem się szybko przestawić z polskiego na angielski i na odwrót. A że pracowałam full time, to głównie po angielsku w domu mówimy. Mąż nawet trochę mówi i rozumie po polsku, bo mamy dużo znajomych Polaków. Synek ostatnio też lepiej sobie radzi i nawet sam się pyta – how do you call this? Mam nadzieje, że na urlopie macierzyńskim będę miała więcej czasu na polski.

 

Agata, Australia

Mam dwójkę dzieci w wieku 4 i 2 lata, starszy rozumie kilka słów i wyrażeń w języku polskim, mały raczej nic… Mam męża Anglika (nie zna polskiego). Dzieci chodzą do przedszkola 3 dni w tygodniu, pozostałe dni są ze mną w domu. Mieszkamy w Melbourne. Ja sama mam problemy z motywacją i nie jestem konsekwentna w mówieniu do nich po polsku… Byłabym zainteresowana podpowiedzią, jak zacząć, zaplanować naukę. Jakie metody i zasady przynoszą efekty. Pozdrawiam serdecznie

 

Kasia, Australia

Mój mąż jest Irlandczykiem, a mieszkamy w Melbourne. W domu mówimy po angielsku, mój straszy syn rozumie bardzo dużo po polsku, powtarza bardzo dobrze, ale mówić nie bardzo chce. W związku z tym, że ja mówię po angielsku wszędzie, mały odpowiada po angielsku, nawet jak zacznę rozmowę po polsku to automatycznie powtarzam po angielsku, nie wiem, jak to przezwyciężyć.

Jak zacząć?

Dziewczyny, które napisały powyższe wiadomości, oraz wszyscy, którzy zaangażowali się w nasz projekt, już zaczęli. Jak? Podjęli decyzję, że ich dzieci będą dwujęzyczne. Wbrew pozorom, to nie jest łatwa decyzja, ani też oczywista. Dwujęzyczność zaczyna się w nas, rodzicach, kiedy mamy to wewnętrzne przekonanie, że to jest dla nas ważne. Kiedy dwujęzyczność staje się priorytetem, a my, rodzice podejmujemy odpowiedzialność za przekazanie naszego języka ojczystego swoim dzieciom, pojawia się nasze drugie pytanie:

 

Jak się zabrać za tę całą dwujęzyczność?

Każda rodzina jest inna i w tym punkcie indywidualnie musicie do tego podejść, usiąść i zaplanować. Zanim zaczniecie działać, spróbujcie stworzyć wizję tego, jak widzicie swoją dwujęzyczną (wielojęzyczną) przyszłość? Każda sytuacja będzie wymagała wielu decyzji, strategii, ale głównie zaangażowania i pracy. Musimy pamiętać, że samo nic się nie zrobi.

Jeśli podjęliście decyzję i macie wizję tego, do czego dążycie, teraz czas, na małe kroki, czyli codzienną pracę.

Wielu z nas z przerażeniem myśli, o tym, co trzeba zrobić, żeby wychowywać dwujęzyczne dzieci. Ale nie zapominajmy o dwóch aspektach: to jest proces, na który składa się wiele elementów. To jest też proces rozłożony w czasie, a każdy mały krok, jedna aktywność, jedno działanie budują całość. Im więcej tych małych kroków, tym bliżej sukcesu.

 

Plan

Odpowiedz sobie na kilka pytań:

  1. Gdzie teraz jesteś? Czyli od jakiego momentu zaczynasz, jak wygląda twoja obecna sytuacja; co już masz i czego jeszcze potrzebujesz, żeby ruszyć?
  2. Czy masz wystarczającą motywację, żeby zacząć. Jeśli nie, co na to wpływa i jak możesz to zmieniać.
  3. Czy masz wiedzę na temat dwujęzyczności? Czy śledzisz strony internetowe np. bilingualhouse.com lub grupy na Facebooku, czy czytasz książki na ten temat?
  4. Czy masz sprzyjające środowisko: czy jesteś w kontakcie z polską rodziną lub przyjaciółmi? Czy znasz inne rodziny, które też chcą rozwijać dwujęzyczność swoich dzieci? Czy w twoim otoczeniu jest jakaś polska organizacja, szkoła, klub?
  5. Czy masz materiały do pomocy? Interesujące książki dla dzieci, polskie bajki lub filmy na DVD, cd, audiobooki?
  6. Czy twój zagraniczny partner jest zainteresowany nauką polskiego? Może to być dla ciebie dodatkowe wsparcie i motywacja. Może zainteresuje go kurs językowy „Polish at home”?

 

Działanie

Drodzy rodzice, odpowiedzi na powyższe pytania, pomogą Wam zbudować plan, ale przygotowanie planu to jeszcze nie jest koniec. Działanie – to jest ten moment, kiedy czeka was właściwa praca, kiedy będzie rodzić się nadzieja, a zaraz potem frustracja. Pojawią się w waszym myślach znajome usprawiedliwienia – brak czasu, silnej woli, zwątpienie. Gdyby dwujęzyczność była ‘łatwa’, nie byłoby naszego projektu, nie pisałybyśmy tego artykułu, dlatego tak ważna jest:

 

Motywacja

Dwa zagadnienia, które są kluczowe w tym punkcie, to uświadomienie sobie, że motywacja nie pojawia się, kiedy na nią czekamy. Wbrew założeniom, to nie jest tak, że najpierw pojawia się motywacja, a potem działanie. Najczęściej jest tak, że to działanie rodzi motywację. Im więcej robimy, im bardziej się angażujemy, tym bardziej jesteśmy zmotywowani. Porównajcie dwujęzyczność z aktywnością fizyczną: ciężko się czasem zmotywować, żeby wstać i poćwiczyć, pobiegać. Ale gdy już ćwiczymy, rośnie poziom zadowolenia, jesteśmy dumni, że pokonaliśmy słabości. I chce nam się więcej!

Drugi element, o który warto zadbać, aby nasza motywacja nie słabła, to tak zwana drużyna wsparcia: osoby, na które możemy liczyć, którym zależy na naszych działaniach i sukcesie. Taka drużyna wzorcowo powinna składać się z trzech sfer:

  1. Rodzina lub przyjaciel

  2. Mentor

  3. Partner

 

Jak to działa w przypadku Magdy Szczepaniak (Polish at Home):

  1. Rodzina lub przyjaciel

Mąż (Australijczyk) jest zaangażowany w proces dwujęzyczności, wspiera moje działania, nie blokuje mnie, nie krytykuje, uczy mówić się po polsku, umie czytać. I chociaż w większości rozmawia z dziećmi po angielsku, to rozumie wszystko, co ja mówię, angażuje się w rozmowę, kiedy ma ochotę. Często czyta dzieciom te łatwiejsze polskie książki.

Polska grupa rodziców – pierwsze co zrobiłam, kiedy przeprowadziliśmy się tu, gdzie obecnie mieszkamy, to sprawdziłam, czy są tutaj polskie rodziny z dziećmi. Gdybym nie miała takiej możliwości (a nie miałam w poprzednim miejscu zamieszkania), wykorzystałabym bardziej Skype, żeby moje dzieci rozmawiały z dziadkami, kuzynami, wujkami, moimi przyjaciółmi.

  1. Mentor

Dla mnie to od początku Bilingual House – artykuły, porady, które dostępne są na stronie internetowej lub FB. Ważne jest, aby mieć skąd czerpać inspirację, wzorować się na kimś, kto jest profesjonalistą w dwujęzyczności.

  1. Partner

Moja koleżanka – czyli ktoś, kto jest zaangażowany w dwujęzyczność tak samo jak ja. Doradzamy sobie, szukamy rozwiązań naszych problemów, wymieniamy się tytułami książek, linkami do stron. W chwilach zwątpienia taka osoba jest niezastąpiona. To nie musi być ktoś, kto mieszka blisko. W tym przypadku dzielą nas tysiące kilometrów, ale w dobie telefonów i Internetu, to nie jest problem.

 

Jak to działa w przypadku Anety Nott-Bower (Bilingual House):

  1. Rodzina lub przyjaciel

Mąż jest wielkim fanem wielojęzyczności: oprócz rodzimego angielskiego posługuje się językiem niemieckim na poziomie niemal natywnym, a także świetnie radzi sobie w konwersacjach w języku polskim. Liznął w młodości języka hiszpańskiego, a dzięki znajomości niemieckiego z powodzeniem czyta prasę w języku niderlandzkim. Doświadczenia wzrastania, studiów i pracy w środowisku wielokulturowym wykształciły w nim głęboki szacunek dla różnych języków i kultur. Język swoich korzeni – włoski – mąż dopiero niedawno zaczął uzupełniać, kiedy zaobserwował, jak wiele naszym dzieciom daje znajomość języka ich przodków.

Mąż czuje się osobiście odpowiedzialny za promowanie polskiej kultury i języka polskiego w naszym domu. Kiedy gra polska drużyna narodowa, pierwszy staje do hymnu 😊 Świetnie zna polską scenę muzyczną i często wyciąga mnie na koncerty polskich wykonawców. Studiowanie tekstów piosenek polskich zespołów rockowych to jego ulubiony sposób na naukę polskiego. Dobrze jest też korzystać z profesjonalnej pomocy jak kursy „Polish at home”.

Dziadkowie również mocno i od samego początku wspierają nasze wysiłki w dążeniu do dwujęzyczności dzieci. A obserwacja ich pięknej i głębokiej relacji z wnukami, której ustalenie możliwe było tylko dzięki dwujęzyczności, jest sama w sobie ogromną nagrodą za naszą pracę.

  1. Mentor

Chętnie czytuję blogi dotyczące dwujęzyczności z innymi językami niż polski. Jako że dwujęzyczność jest zjawiskiem uniwersalnym, wiele pomysłów i doświadczeń znakomicie daje się zastosować w moim życiu i pracy. Inspiruje mnie entuzjazm Adama z Bilingual Monkeys oraz wszechstronność Chontelle z Bilingual Kidspot. Profesjonalizm logopedy Mary Pat z Talk Nua, która jest znaną badaczką dwujęzyczności z Irlandii, często pomaga mi w trudnych rozmowach z rodzicami niepolskojęzycznymi, którzy potrzebują uwierzyć w celowość i przydatność dwujęzyczności.

  1. Partner

Ważni są dla mnie przyjaciele, którzy podążają podobną drogą w dwujęzycznym wychowaniu. Odległość w dobie Internetu nie ma znaczenia. Liczą się wspólne priorytety i wzajemne wsparcie w trudnych chwilach. Każde spotkanie z zaprzyjaźnioną wielojęzyczną rodziną to inspiracja i poczucie, że nie tylko my mamy „obsesję” przekazywania dzieciom języka ojczystego. Za przyjaciół uważam także rodziny, z którymi współpracuję podczas konsultacji „Bilingual Family” oraz konsultacji doskonalących język polski „Wzorowo mówię po polsku”. Każde nasze spotkanie to dla mnie świeża dawka motywacji!

 

Ten artykuł nie wyczerpuje tematu, ale mamy nadzieję, że część z was znajdzie dla siebie inspirację i pomysł na działanie. Napiszcie w komentarzach, jakie są wasze metody, co was motywuje, jak sobie radzicie, kiedy dwujęzyczność staje się wyzwaniem?

Jeżeli wśród Waszych znajomych są rodzice, którym nasze rady mogą być pomocne, podzielcie się z nimi tym artykułem!

Aneta Nott-Bower i Magda Szczepaniak